Facebook totalny, czyli co się zmieniło, a co jeszcze ulegnie zmianie

Ekspansja Facebooka rozpoczęła się na dobre. Po zapanowaniu chwilowej stagnacji w portalu i wśród jego twórców, nadszedł czas na rewolucję w wyglądzie i wprowadzenie nowych funkcji.
16 października 2012

Wizję Marka Zuckerberg'a, przedstawioną na konferencji f8 w San Francisco, wielu uznaje jako próbę zawładnięcia siecią i zastąpienia użytkownikom, poprzez nowe aplikacje, całego Internetu. Padają również głosy, że twórcy Facebook'a tworzą produkt, który ma nas całkowicie uzależnić od siebie, ingerując w życie nasze, naszych przyjaciół i rodzin z jeszcze większym natężeniem. Ile jest prawdy w tym i jakie zmiany szykują nam właściciele najpopularniejszego portalu społecznościowego na świecie? Sprawdźmy.

Zmiany w Facebooku to przede wszystkim nowa szata graficzna profili użytkowników, nazwana dość pompatycznie - Timeline, obecna już od jakiegoś czasu w Polsce. Nowy design profilu funkcjonuje na rodzimym rynku pod nazwą Oś czasu i ma zarówno swych zwolenników, jak i przeciwników. Timeline ma przedstawiać historię naszego życia i ułatwić odnajdywanie informacji na naszej ścianie. Pozwala nam przeglądać wstecz naszą aktywność na Facebook'u od zdjęć, check'inów, po muzykę i statusy. Trzeba przyznać, że to rozwiązanie jest bardzo funkcjonalne i pozwala szybko dotrzeć do wszystkich informacji. Wśród użytkowników Facebook'a mile przyjęta została możliwość personalizowania wyglądu osi czasu, dzięki ustawieniu m.in. własnej grafiki. Timeline pozwala użytkownikom w jeszcze większym stopniu na ekspresję siebie w sieci, w myśl słów założyciela serwisu - „all your stories, all your apps, express who you are”.

Istotną modyfikacją dla użytkowników Facebook'a jest możliwość edycji komentarzy. Ktoś wreszcie poszedł po rozum do głowy i na wzór forów internetowych jest możliwa edycja wpisów. Dotychczas każda poprawka lub zmiana w treści wiązała się z koniecznością pisania nowego postu. Na szczęście uległo to zmianie, co pozwoli na wyeliminowanie np. spamowania.

Najbardziej rozpoznawalne hasło z facebookowego życia - „Lubię to!” - ma zostać zmodyfikowane i zastąpione przez nowe przyciski: „czytałem”, „oglądałem”, „słuchałem”. Mają one pomóc w jeszcze dokładniejszym oznaczeniu treści, które lubimy i jednocześnie powiadamiać o tym naszych znajomych i przyjaciół. Ta aplikacja jest dość zdradliwa i należy uważać jakie treści czytamy lub oglądamy i które finalnie oznaczamy.

Najważniejsze zmiany w serwisie ostatnich miesięcy to wprowadzenie do Facebook możliwości prowadzenia połączeń wideo i rozmów grupowych. Funkcja ta działa w oparciu o technologię Skype'a i wystarczy zainstalować odpowiednią wtyczkę, by cieszyć się jej możliwościami. Chat wideo jest już dostępny dla polskich użytkowników serwisu. Ciekawym rozwiązaniem jest również możliwość wysyłania wiadomości wideo osobom, które aktualnie są poza siecią.

Kolejną, nową funkcją udostępnioną w portalu jest przycisk „Promuj”, pozwalający właścicielom stron na zwiększenie liczby użytkowników, do których adresowane są posty. Promowanie danej treści jest możliwe z poziomu narzędzia udostępniania (rozwijane menu) lub bezpośrednio na Timeline (na dole każdego postu). Choć usługa jest płatna wydaje się, że może zdobyć dość dużą popularność w działaniach komercyjnych portalu. Promowane posty pojawiają się w aktualnościach użytkowników lubiących daną stronę i oznaczone są jako „sponsorowane”. Każda aktywność odbiorcy odnośnie treści postu będzie pokazywana u jego znajomych. Okres promocji treści sponsorowanej wynosi 3 dni i w każdej chwili można ją wstrzymać. Funkcja „Promuj” pozwala ponadto na docieranie do osób z określonej lokalizacji (miasto, kraj, region) oraz daje możliwość sprawdzenia wyników osiąganych przez dany post. Aby mieć dostęp do funkcji promocji i móc z niej skorzystać, dana strona musi mieć co najmniej 500 lajków.

Od jakiegoś czasu programiści „fejsa” testują nową funkcję „Want”, dzięki której użytkownik będzie mógł stworzyć listę wymarzonych produktów. Nowy kod w wydanym niedawno Facebook Javascript SDK, odkryty przez programistę Toma Waddington'a, stworzy ogromną bazę danych dla wszelakich firm i marek na świecie, które nie tylko będą wiedzieć, co danej osobie się podoba, ale i to, co chciała by mieć. Również znajomy konkretnego użytkownika dowie się o jego pragnieniach, co ułatwi mu zadanie w kupnie np. prezentu urodzinowego. Naturalnie takie sytuacje wpłyną dodatnio na sprzedaż różnych produktów i marek, co da wymierne korzyści zarówno firmom, jak i samemu portalowi. Oprócz przycisku „Want” brane pod uwagę są również przyciski „Collect” (zbieram) oraz „Like” (lubię), który to, w odróżnieniu od popularnego „Lubię to!”, będzie umieszczał informację na osi czasu użytkownika za każdym razem gdy go użyje. Nowe przyciski są na razie w fazie testów, prowadzonych w porozumieniu ze sprzedawcami. Serwis pracuje również nad tym, by przez portal można było dokonać zakupu np. upominku. Oczywiście nie chodzi o produkt wirtualny. Wręcz przeciwnie, będą to prawdziwe prezenty typu czekoladki, maskotka czy kartka okolicznościowa. Ta usługa ma już pierwszych krytyków, m.in. w osobie Roberta Hof'a z Forbesa, który zarzuca tego typu działalności przede wszystkim bezosobowość.

Nowości wprowadzane na platformę społecznościową są również skierowane dla użytkowników korzystających z urządzeń mobilnych. Mowa tu o dostępnym dla polskich użytkowników mobilnym menadżerze fan page'y i rozwoju trendu social-local-mobile. Dzięki tej aplikacji będzie można zarządzać fan page'em poprzez smartfona, co da o wiele większe możliwości użytkownikowi.

Twórcy serwisu testują nie tylko nowe przyciski i funkcje, ale całe konstrukcje (nowy Open graph). Według nich można połączyć wszystko z wszystkim, komunikację i gry uzupełnić o muzykę, filmy, książki, itd., a life style o modę czy jedzenie. Wszystko zostanie zespolone z Tickerem, który np. poinformuje nas kto, kiedy i jakiej muzyki słuchał, jaki filmik oglądał czy w jaką grę grał. Mało tego, będzie można np. słuchać wspólnie muzyki ze Spotify i dzielić się spostrzeżeniami na chacie. Również inne aplikacje, jak Hulu czy Netflix, zostaną wprowadzone do serwisu, a konsumpcja ich usług odbywać się będzie jedynie w sposób społecznościowy. Niestety żadna z tych aplikacji multimedialnych nie jest na razie dostępna na polskim rynku.

Ofensywa Facebook'a staje się coraz bardziej widoczna i jak najbardziej realna. Już nie tylko działanie w obszarze komunikatora społecznościowego, ale i wchodzenie na takie płaszczyzny jak e-commerce sprawia, że Facebook dąży do internetowej hegemonii i oddzielenia grubym murem niemałej, bo liczącej już blisko miliard osób społeczności, od reszty cyberprzestrzeni.

facebook logo - grafika

Podobne wpisy

Współpraca z Grupą Allegro

19września2012
Ideo wraz z Grupą Allegro rozpoczęło współpracę w zakresie pozycjonowania klientów platformy iStore.

"People are buzzing about buzzing" czyli słów kilka o marketingu wirusowym, szeptanym i jego złych odmianach.

23lipca2012
Często w naszej branży mylone są lub na przemiennie stosowane określenia: marketing wirusowy i marketing szeptany. Nie wątpliwie oba te sposoby reklamy idą z sobą w parze i często różnice się zacierają ale należy odróżniać te dwa pojęcia.