Kary Google dla Millenium Bank

Google coraz sumienniej egzekwuje swój regulamin, stosując karę znacznego obniżenia pozycji strony w wynikach wyszukiwania na bardzo odległe pozycje.
18 maja 2012

Niedawno taki los spotkał porównywarki cen, natomiast kilka dni temu po wpisaniu frazy Bank Millenium w wynikach nie znalazła się oficjalna strona banku.

Powód? Użycie SWL czyli systemów wymiany linków, które należą do agresywnych technik pozycjonowania. Zapewnia duży przyrost linków, dzięki czemu umieszczenie strony w TOP 10 jest dużo szybsze.  Tego typu działania należą do Black Hat SEO i są nieakceptowane ze względu na nieuczciwą konkurencję. 

Podsumowując - strona banku nadal ma nałożony filtr, prawdopodobnie wróci na zajmowane pozycje przynajmniej na frazy związane z nazwą banku. Niemniej jednak na pewno bank poniósł sporo kosztów, pracy jak i skojarzony został z instytucją, który korzysta z nieuczciwych praktyk, a to na pewno nie jest celem szczególnie banku.
 

Kaspar Szymański pracujący w webspam team w Google wyjaśnia:

 
Ta inicjatywa to kolejny element naszej strategii walki z witrynami stosującymi metody pozycjonowania wykraczające poza wytyczne Google. Będziemy kontynuowali walkę ze spamem w obronie jakości indeksu Google oraz naszych użytkowników.
 
Kaspar Szymański wyjaśnia, że taka inicjatywa to część prowadzonych prac mających na celu polepszenie jakości wyników wyszukiwania. 
 
Wybór agencji SEO jest bardzo istotny, bo jak się okazuje jej działania mogą mieć ogromne konsekwencje. Dział Promocji w wyszukiwarkach internetowych w Ideo oraz jego klienci nie muszą obawiać się takiej kary. Pozycjonujemy tylko etycznymi metodami, bez użycia SWLi, dzięki czemu efekty naszych prac są stałe i stabilne.
analityka internetowa
 

Podobne wpisy

Blueffect, czyli I Ogólnopolskim Kongresie Efektywności

08maja2012
Kilka dni temu reprezentacja Ideo wzięła udział w konferencji Blueffect, czyli I Ogólnopolskim Kongresie Efektywności.

Banki i ich usługi w wyszukiwarkach internetowych

11kwietnia2012
Do napisania niniejszego artykułu skłoniła mnie opinia wypowiedziana przez znajomego dziennikarza ekonomicznego: „… przy dzisiejszym hałasie odnośnie Social Media chyba wszyscy zapomnieli o starym dobrym SEO/SEM…”. Czy jednak tak jest w rzeczywistości?