Prośba na ASAP, czyli żargon e-marketingowy w praktyce

Musisz się sfokusować i dać mi ASAP feedback, bo zbliża się dedlajn, a ja mam kola z ekantem, który czeka na apruwale. Nic nie zrozumiałeś? Nie szkodzi. Większość społeczeństwa nie potrafi rozszyfrować tego komunikatu. Ten wpis znacznie Ci to ułatwi.
5 października 2018

Z charakterystycznym językiem korporacji spotkał się każdy z nas. Choćby przeglądając Internet, możemy trafić na wiele fanpage’y, które poruszają jego tematykę. O ile prostsze określenia nie powinny rodzić problemu, komplikacje pojawiają się, gdy CEO rzuca nas na głęboką wodę, a my z dnia na dzień musimy odnaleźć się w skomplikowanej siatce pongliszu.

W takich sytuacjach nie pomoże nam nawet dobry słownik. Gdzie więc szukać pomocy? Najlepiej we wpisach, takich jak ten. Sfokusuj się więc i przeczytaj ten tekst dokładnie. Po zapoznaniu się z jego treścią nie będziesz miał problemów, żeby czelendżować projekty i zabłysnąć na kolu z klientem.

Dlaczego korpomowa?

Marketing jak każda branża posiada swój własny i specyficzny żargon, który używany jest do codziennej komunikacji wewnętrznej. Istnienie odrębnego języka nie wynika, jak często się uważa, ze snobizmu czy chęci odróżnienia się od innych grup zawodowych, choć znane są również takie przypadki, ale raczej z pragmatycznej potrzeby podniesienia efektywności komunikacji. – Czy możesz dać mi rekłesta, bo nie rozumiem? Oczywiście, już tłumaczę.

Branża e-marketingowa to bardzo dynamiczne środowisko, w którym zmiany następują z zatrważającą prędkością. Nowe trendy w Internecie, innowacyjne narzędzia umożliwiające wnikliwsze dotarcie do klientów oraz nowe zjawiska społeczne to tylko niektóre z elementów, które każdego dnia kształtują rzeczywistość pracy osób zajmujących się tworzeniem i realizacją strategii wizerunkowych i promocyjnych w rzeczywistości cyfrowej.

Nic dziwnego, że za ciągle ewoluującym środowiskiem pracy, często nie nadąża język. W naszej ojczystej mowie brak wielu słów, które określają zjawiska występujące w branży, toteż konieczne jest używanie obcojęzycznych określeń, które idealnie oddają istotę problemu, nad którym obecnie pracujemy.

Drugi powód, który sprawia, że żargon jest tak popularny, to dążenie do maksymalnej ekonomizacji komunikacji wewnątrz firmy. Często po prostu szybciej i łatwiej jest powiedzieć Musisz go skołczować, zbliża się deadline niż budować bardziej złożone konstrukcje w stylu: Powinieneś spotkać się z nim i odpowiednio go zmotywować. Musi pracować bardziej wydajnie, ponieważ zbliża ostateczny termin oddania projektu. W praktyce okazuje się, że ponglisz niejednokrotnie jest bardziej efektywny i posiada zwroty o dużo większej pojemności semantycznej niż ich polskie odpowiedniki. Ich użycie może wynikać więc z nieuświadomionego do końca dążenia do jak najbardziej wzorcowego zagospodarowania czasu pracy.

Wreszcie trzecim powodem jest, podnoszona w wielu głosach na ten temat, moda i chęć podkreślenia indywidualizmu branży. Język pozwala zbudować poczucie przynależności środowiskowej, która, na co wskazuje psychologia, ma kolosalne znaczenie w budowaniu przywiązania do stanowiska pracy.

Wystarczy jednak tej teorii. Jakie są niezbędne zwroty, które musimy znać, aby zrealizować nasz pierwszy esajment w nowej pracy? Poniżej znajdziecie subiektywną listę najważniejszych pozycji, które wyłoniliśmy podczas brejnstormu.

Słownik korpomowy

Kejsy
Rozpoczynając swoją karierę w e-marketingu, będziesz pracować nad kejsami, czyli konkretnymi projektami. Szef już w pierwszym dniu może przestrzec Cię przed fakapem – zawaleniem powierzonego zadania – i poprosić Cię o wstępne estymacje projektu. Inaczej: powinieneś oszacować jego założenia i koszty. Nie załamuj się jednak zbyt szybko. Przecież możesz wziąć krancztajm i spokojnie zademonstrować swoje umiejętności oraz oddanie sprawie. To tylko kilka godzin spędzonych w biurze po godzinach.

Brainstorm
Czy to oznacza, że zawsze będziesz zdany wyłącznie na siebie? Nic z tych rzeczy. Gdy projekt złapie zadyszkę, Twoi współpracownicy mogą zaprosić Cię na brainstorm, podczas którego ustalicie target i obierzecie najefektywniejsze kejpijaje. Czym jest brainstorm? To taki miting, w trakcie którego wspólnie zastanawiacie się, jak rozwiązać dany problem. Oczywiście, zanim zaczniecie, powinniście przygotować solidny background – zapoznać się z tematem, inaczej mimo poświęconego czasu i starań, może dojść do fakapu (patrz wyżej).

Kejpijaje
Zaraz, zaraz, co mamy ustalić podczas brainstormu? Kejpijaje to nic innego jak mierniki, za pomocą których oceniana jest efektywność Twojego workflow, czyli pracy. „Słowo” to spolszczone rozwinięcie skrótowca KPI – Key Performance Indicator, oznaczającego elementy, za pomocą których mierzony jest stopień i efektywność wykonania danego projektu. Jednak uważaj, każde zadanie, szczególnie związane z reklamą, może mieć inne KPI. Kreacje powinieneś więc targetować do odpowiedniej grupy docelowej. Targetować, czyli kierować do osób potencjalnie zainteresowanych produktem, nad którego promocją teraz pracujesz.

Feedback
Plan na najbliższe dni pracy opracowany? Świetnie! Teraz należy zdać odpowiednią relację osobom odpowiadającym za projekt. – Daj mi feedback – usłyszysz od przełożonego, który opiekuje się danymi zadaniami, nad którymi Ty również pracujesz. – Co Ci dać? – być może tak pomyślisz. Nie martw się. Prośba – a raczej rekłest – nie oznacza, że przełożony chce zabrać Twojego ostatniego papierosa, z którym wiążesz nadzieję na przerwę, tzn. brejka. Najprawdopodobniej po prostu planuje kola z ekantem – rozmowę telefoniczną z klientem – i potrzebuje informacji o statusie zrealizowanych zadań. Nic prostszego.

Forwardować
Gdy rozpoczniesz realizację zadań ze współpracownikami, będziesz kontaktował się głównie mailowo. To nic, że grafik siedzi w pokoju tuż obok. Powinieneś napisać wiadomość elektroniczną, aby wszystko odbyło się oficjalnie i zgodnie z procedurami. Tylko o co chodzi, gdy nadawca adresowanego do Ciebie komunikatu prosi Cię o przeforwardowanie ostatniego załącznika z briefu? Spokojnie, nie musisz już szukać. Po prostu prześlij mu maila, w którym ekant zamieścił wytyczne dla danego projektu. Będzie zadowolony.

* * *

Prawda, że porozumiewanie się za pomocą żargonu branży marketingowej to nic trudnego? Wróćmy jeszcze raz do zdania z początku tekstu. Musisz się sfokusować i dać mi ASAP feedback, bo zbliża się dedlajn, a ja mam kola z ekantem, który czeka na apruwale. Już wiesz, co znaczy? Z pewnością tak. Teraz nic nie stoi na przeszkodzie, abyś z powodzeniem czelendżował swoje projekty, a dzięki pracowitości wyałtował całą swoją konkurecję. A może sam będziesz źródłem neologizmów, które wejdą do powszechnego użycia. Wszystko zależy od Twojej kreatywności. Powodzenia!

Chcesz dołączyć do grona marketingowców?

Podobne wpisy

O czym warto jeszcze pamiętać w SEO

28września2018
Pozycjonowanie witryny, któż z nas markerów i właścicieli stron internetowych nie miał z nim do czynienia? Co jednak gdy wdrożyliśmy wszystkie popularne metody budowania pozycji, a efektów wciąż brak? Podpowiadamy co jeszcze możesz zrobić.

Potencjał i moc podcastów

21września2018
Wartościowe porady i szeroki wybór tematów z różnych branż w jednym miejscu. O czym mowa? O podcastach! Wszystko to możesz mieć w swoim smartfonie - dosłownie na wyciągnięcie dłoni.