UX w służbie SEO

Jakiś czas temu UX i SEO miały ze sobą bardzo mało wspólnego. Obecnie przenikają się nawzajem pozwalając tworzyć użyteczne i atrakcyjne serwisy – nie tylko dla Google, ale i zwykłych klientów. Można rzec, że teraz oba elementy są nierozłączne.
19 grudnia 2017

Czy UX + SEO = pozycjonowanie?

Celem SEO jest zwiększenie widoczności strony www w wynikach wyszukiwania Google, a w konsekwencji ruchu użytkowników – potencjalnych klientów.

Z kolei UX(User Experience) to dziedzina, która stawia w centrum uwagi rzeczywiste doświadczenia i odczucia użytkownika korzystającego ze strony internetowej lub aplikacji mobilnej. Optymalizacja pod kątem UX, to nic innego jak skupienie się na jego potrzebach i wprowadzanie takich zmian, które sprawią, że korzystanie z serwisu będzie dla niego jak najbardziej wygodne, proste i intuicyjne.

SEO i UX grają w jednej drużynie

Bezpośrednie cele SEO i UX różnią się od siebie, jednak wzajemnie się uzupełniają. Pozycjonowanie ma zapewnić stały wzrost ruchu organicznego – czyli użytkowników przechodzących z wyników wyszukiwania. Z kolei efektem prac UX jest zwiększenie zaangażowania i aktywności odwiedzających stronę (pośrednio mierzonych w czasie spędzonym na stronie, ilości odwiedzonych stron, współczynnikiem odrzuceń czy samymi konwersjami).

Dotychczas wszelkie działania SEO skupiały się na generowaniu jak największego ruchu na stronie www. Większość pozycjonerów nie zaprzątała sobie zbytnio głowy tym, co dzieje się z użytkownikiem, który już tam dotarł. Z czasem takie podejście musiało ulec zmianie. Sam ruch użytkowników, jeśli nie jest zamieniany w konwersje, w gruncie rzeczy jest mało przydatny. Klient, który po przejściu na stronę marki zaraz ją opuszcza, nie przynosi korzyści. Zatem pierwszym etapem procesu jest pozyskanie uwagi odbiorcy (SEO). Natomiast drugim, nie mniej ważnym, zapewnienie mu takiej strony, która zachęci go do podjęcia dalszej interakcji z marką (UX).

Content marketing podkreśla znaczenie UX

Znaczące zmiany w pozycjonowaniu zapoczątkował kilka lat temu Google. Modyfikacje algorytmów osłabiły znaczenie linków, a działania oparte o pozyskiwanie ich ogromnych ilości stały się mniej efektywne. Amerykańska korporacja postawiła na piedestale użytkownika i jego potrzeby. Strony bogate w wartościowe treści zaczęły być bardziej promowane, a w efekcie konieczne było wypracowanie nowego podejścia do ich optymalizacji i pozycjonowania. Jednocześnie jednym z najważniejszych trendów w promocji stał się w tym czasie content marketing, pozyskujący uwagę odbiorców poprzez atrakcyjne dla nich treści. Kluczowa zatem stała się jakość a nie ilość.

Oczywiście tworzenie tego rodzaju materiałów wymaga sporo czasu. Dlatego, aby wykorzystać ich pełny potencjał zaczęto zastanawiać się w jaki sposób zdobytego użytkownika zatrzymać dłużej na stronie i skłonić do podjęcia dalszych interakcji z marką. Samo tworzenie treści generuje dodatkowe koszty, pozwala na pozyskanie dodatkowego ruch w serwisie, jednak nie zawsze doprowadza do konwersji. Już wtedy UX zaczął przenikać do świata SEO , wskazując na sposoby oraz rozwiązania, które zwiększały szansę na realizację celów stawianych przed użytkownikami celów.

Domysły, które okazały się prawdą

„Dobre treści angażują użytkownika, słabe treści powodują wyjścia i porzucenia strony.”

Bardzo szybko okazało się, że strony cierpiące na brak odpowiednich, merytorycznych materiałów są nie tylko częściej opuszczane przez klientów, ale i zajmują niższe pozycje w wynikach wyszukiwania. Drugim ważnym spostrzeżeniem stał się fakt, że odbiorca pozyskany poprzez działania content marketingowe, nie staje się automatycznie klientem.

Już wtedy branża SEO zaczęła sugerować, że współczynnik porzuceń (wyjść z serwisu) jest bardzo miarodajnym czynnikiem, który może być wykorzystywany przez Google do ustalania rankingu stron internetowych. Nagle stało się oczywiste, że zachowanie użytkownika na stronie, to w jaki sposób korzysta z serwisu i odnajduje treści jest ważne także z punktu widzenia pozycjonowania. A UX dostarczył w tym zakresie niezbędnych i empirycznych wskazówek.

Dobrze zaprojektowana, użyteczna i intuicyjna strona, pełna jakościowych materiałów sprawia, że trafiająca na nią osoba zechce na niej pozostać, zapoznać się z kolejnymi podstronami a nawet dokonać zakupu. Źle przygotowane serwisy powodują, że użytkownicy z nich po prostu uciekają. Widać to po rosnących współczynnikach odrzuceń, małej ilości przeglądanych podstron czy krótkim czasie przebywania. To informacja, że ze stroną jest coś nie tak – nie spełnia swojego zadania dostarczania odpowiedzi na konkretne zapytania użytkowników. A w związku z tym nie powinna zajmować wysokich pozycji w Google na określone frazy kluczowe.

Początkowo Google zaprzeczało istnieniu tego typu czynnika rankingowego. Jednak liczne testy, a ostatecznie wypowiedź pracownika Google potwierdziły, że algorytmy rzeczywiście wykorzystują czas spędzony na stronie oraz tzw. „bounce rate” jako czynnik pozycjonujący.

twitter mike kilinski

Źródło: https://twitter.com/mikekilinski/status/905897463692890114

Nie ma już zatem żadnych wątpliwości. Kluczem do skutecznego pozycjonowania jest nie tylko przemyślane SEO i link building, ale także content marketing oraz UX.

Jak UX łączy się z SEO?

Tak jak już wspominałem wcześniej, zacieśnia się współpraca między UX a SEO. Prawdę mówiąc, w dzisiejszych czasach dobry pozycjoner powinien być także specjalistą od użyteczności. Przeprowadzając audyt SEO, należy cały czas mieć z tyłu głowy, że wprowadzane zmiany mają być dobre nie tylko dla robotów wyszukiwarek, ale także realnych użytkowników.

Poniższa tabelka przestawia tylko kilka cech wspólnych, które w chwili obecnej mają duże znaczenie zarówno dla SEO jak i UX’a:

seo ux tips

SEO i UX – trudna przyjaźń.

Istnieje wiele punktów sztycznych pomiędzy SEO i UX, jednak z racji na różne cele, nie zawsze im po drodze. Nie zawsze to co jest dobre dla użytkownika, jest odpowiednie dla robotów i odwrotnie. W obecnych czasach nie można pozwolić sobie na prowadzenie odseparowanych działań, ani na konflikt interesów. Konieczna jest kooperacja, kompromisy i dobre przemyślenie tematu.

Przykładem problemu na linii SEO – UX, może być umieszczanie treści na stronie. Użytkownicy preferują tzw. „nieskończone przewijanie strony (bez konieczności klikania) oraz doczytywanie/ładowanie artykułów na bieżąco. Z kolei roboty indeksujące preferują rozwiązania obejmujące standardową paginację.

Takich sytuacji jest więcej. Ale dopóki współczynnik odrzuceń i czas spędzony na stronie są czynnikami rankingowymi (a to raczej już się nie zmieni), SEO i UX muszą iść w parze.

 

Podobne wpisy

Kupuj i sprzedawaj na Facebooku - funkcja Marketplace dostępna także w Polsce

01grudnia2017
Facebook wciąż zaskakuje nowymi rozwiązaniami. Do zmian w Messengerze i Facebook Stories dołącza zupełnie nowa funkcja - Facebook Marketplace – wbudowana tablica ogłoszeń.

AMP, czyli jak przyspieszyć strony mobilne i dlaczego warto to zrobić?

17listopada2017
Znaczenie urządzeń mobilnych w codziennym życiu nieustannie rośnie. Wygoda korzystania z internetu w dowolnym miejscu i czasie wpływa na zachowania konsumentów. Dlatego tak wielką wagę przywiązuje się obecnie do efektywnych stron mobilnych.