ZMOT: czym jest i dlaczego ma tak duże znaczenie dla b2b?

Pojęcie ZMOT wprowadziło Google w 2011. Zerowy moment prawdy określa nowy i w zasadzie rewolucyjny sposób myślenia o podejmowaniu decyzji zakupowych. Dotyczy zarówno zwykłych użytkowników jak i firm.
11 listopada 2015

Zero Moment of Truth

zero moment of truthW przypadku tradycyjnego modelu marketingowego wyróżnione są 3 kluczowe etapy. Musi wystąpić jakiś BODZIEC, który skłania konsumenta do poszukiwania usługi. PIERWSZY MOMENT PRAWDY, jak sama nazwa sugeruje, jest pierwszym kontaktem klienta z produktem w rzeczywistości. W tym czasie ocenia jego wygląd, atrakcyjność, przydatność itp. Kluczowe jest pierwsze wrażenie jakie na nim zrobi. Ten etap decyduje czy konsument kupi produkt czy nie.

 

Drugi moment prawdy

To czas kiedy klient nabył już produkt – używa go i doświadcza. Tutaj dużą rolę odgrywa jakość, użyteczność i spełnianie obietnic jakie składa klientowi marka. Jeśli wszystko jest wużytkownik smartfona porządku, konsument prawdopodobnie kupi go ponownie. Gdzie w tym wszystkim pojawia się zatem ZMOT i dlaczego?

Sprawa jest w rzeczywistości prostsza i mniej tajemnicza niż się może wydawać.Każdy z nas, nawet jeśli sobie tego nie uświadamia, zmienił w ostatnich latach swoje zachowania konsumenckie i strategię podejmowania decyzji.Praktycznie każdy z nas zanim coś kupi, sprawdza informacje w internecie. O marce, o produkcie czy usłudze. Odpowiedzi dostarczają nam strony www, fora, social media itp. Przed podjęciem faktycznego działania, odbywa się zatem weryfikacja i porównywanie ofert oraz dostępnych w sieci opinii. Według badań 88% amerykańskich konsumentów przeszukuje internet zanim zdecyduje się na zakup.

Poszukiwanie odpowiedzi online

Właśnie w tym zawiera się ZMOT - w poszukiwaniu odpowiedzi online. Z punktu widzenia marketingu to kolejna płaszczyzna marki, o którą trzeba zadbać – o jej atrakcyjność, dostępność, wygodę użytkowania itd.

Jak więc mechanizmy dotyczące indywidualnych klientów mogą odnosić się do strefy B2B?

  1. W bardzo prosty sposób – wystarczy, że choć na chwilę popatrzymy na firmy jak na konsumentów, a wszystko stanie się jasne.

  2. Pojawiają się potrzeby, konieczne jest znalezienie kontrahentów, podwykonawców, dostawców, towarów, usług itd. Weryfikujemy je w pierwszej (a nawet zerowej) kolejności w oparciu o informacje i opinie dostępne w sieci.
    Badania Google pokazują, że 71% osób wykorzystuje internet przy podejmowaniu codziennych, biznesowych decyzji. To całkiem sporo, prawda?

Wszyscy klienci na wszytskich płaszczyznach

ZMOT odnosi się zatem do wszystkich klientów na każdej płaszczyźnie „bez względu czy kupujesz silnik odrzutowy czy lodówkę”, jak przekonuje Beth Comstock , SVP and GMO firmy GE. Z tego powodu trzeba traktować internet jako ogromne call-center, jako wielką tablicę ogłoszeń. „Marketingowcy, którzy wierzą w ZMOT, którzy optymalizują i budują swoje marketingowe plany wokół ZMOT, mają przewagę konkurencyjną na rynku”, dodaje Jim Lecinski, wiceprezes, Americas Customer Solutions, Google.

 

użytkownicy urządzeń mobilnych

Podobne wpisy

Marketing rekrutacyjny – case study UTH i Pratt & Whitney Rzeszów

30października2015
Jak wynika z badań przeprowadzonych przez CBOS, od 2010 roku Internauci w Polsce stanowią ponad połowę dorosłych, a ich liczba stale wzrasta. Nic więc dziwnego, że pracodawcy zaczęli wykorzystywać Internet do marketingu rekrutacyjnego.

Najlepsze narzędzia, które pomogą ci „ogarnąć” Social Media

28października2015
Społecznościówki to nie tylko „piaskownica” dla zwykłych użytkowników, którzy publikują zdjęcia, filmy, plotkują itp. To także atrakcyjna przestrzeń dla współczesnego biznesu.