Po co i jak monitorować czas wczytywania strony internetowej?

Mówi się dużo o czasie wczytywania (ładowania) strony - głównie w kontekście pozycjonowania serwisów czy zaleceń Google, ale na tym jednak znaczenie tego zagadnienia się nie kończy. Po co więc monitorować czas wczytywania się strony?

Monitorowanie witryny pozwoli Ci dokładnie zrozumieć jej działanie. Dzięki zrozumieniu, co działa, a co nie, będziesz w stanie zidentyfikować i wdrożyć strategie mające na celu poprawę problemów związanych z wydajnością, takich jak przestoje, wolne czasy ładowania i słaba wygoda użytkowania.


Jak monitorować szybkość strony


Na początku warto przypomnieć, co może mieć wpływ na czas ładowania strony i jak najprościej go zweryfikować.
 
Czynników może być kilka, niestety na niektóre z nich – takie jak np. szybkość łącza sieciowego konkretnego użytkownika, nie mamy wpływu. Pośród tych, które możemy optymalizować trzeba wymienić:

  • Niezawodność i jakość serwera hostingowego strony
  • Rodzaj i ilość treści na stronie
  • Wielkość (ciężar) i ilość grafik / animacji 
  • Ilość skryptów w kodzie źródłowym strony
  • Wykorzystanie pamięci podręcznej przeglądarki oraz kompresja zasobów
Z reguły proces optymalizacji strony wymaga czynnej pomocy programisty, chyba że sami czujecie się na siłach, aby przeprowadzić konieczne zmiany. Jak zatem sprawdzić, w miarę rzetelnie, jaką prędkość osiąga analizowana strona? Mamy kilka możliwości. 
 
Po pierwsze warto zaglądnąć do Google Analytics, który dostarczy nam ogólnych informacji. 
 
Google Analytics
 
Drugie narzędzie również udostępnia Google. Jest to Page Speed Insights. Automatyczna analiza dostarcza oceny strony (w wersji mobilnej i desktopowej) oraz sugestii, co należy zmienić, aby poprawić wynik. 
 
Google Page Speed Insights
 
Trzecia aplikacja (WebPagetest) prezentuje nieco inne dane. Z jednej strony otrzymujemy informacje o szybkości ładowania się poszczególnych elementów strony (tych widocznych i niewidocznych dla użytkownika), a z drugiej informacje o ich "ciężarze". 
 
WebPageTest
 
WebPageTest składowe strony
 
Uzbrojeni w takie wskazówki możemy zacząć optymalizować szybkość ładowania strony. Z badań wynika, że strona ładująca się powyżej 5 sekund (w porównaniu do tej ładującej się 1 sekundę) traci ok 35% sesji, blisko 40% konwersji, a współczynnik odrzuceń rośnie o ponad 100%. 47% internautów oczekuje, że strona załaduje się w ciągu 2 sekund lub mniej! Warto pamiętać, że współczesny konsument jest osobą bardzo niecierpliwą – szybciej przejdzie do strony konkurencji, niż będzie czekał na załadowanie naszej strony. Szybkość ładowania strony może być bardzo ważnym czynnikiem w ilości czasu i uwagi, jaką klient poświęca podczas przeglądania witryny, jeśli na przykład strona produktu zajmuje dłuższy czas, prawdopodobieństwo, że użytkownik będzie czekać, jest bardzo niskie.

Ładowanie się strony a pozycjonowanie


Najczęściej wspominanym aspektem w omawianym kontekście jest obecnie pozycjonowanie. Wraz ze zmianami algorytmów Google, to właśnie szybkość strony stała się jednym ze znaczących czynników wpływającym na osiągane pozycje i widoczność w sieci. Internetowy gigant dąży nieustannie do tego, aby zwykły użytkownik otrzymywał najlepsze z możliwych rezultatów na swoje zapytania.
 
Niezwykle ważnym czynnikiem (o którym wspominaliśmy przy okazji optymalizacji e-commerce) uzależnionym od szybkości strony jest crawl budget. W jaki sposób poszczególne postronny naszego serwisu stają się widoczne w Google? Otóż odwiedzają je i indeksują roboty Google. Jednak ilość elementów, które mogą jednorazowo przeanalizować jest ograniczona. Podlegają limitowi współczynnika indeksacji (crawl rate limit), który oznacza na ile podstron podczas jednej sesji mogą wejść. Z tego powodu wszelkie rozwiązania, które mogą usprawnić jego poruszanie się w obrębie serwisu, są niezwykle cenne.
 
Czynniki, które w głównej mierze wpływają na crawl rate limit to szybkość ładowania się witryny i jej podstron, poprawność i wydajność działania serwerów oraz mała ilość błędów (np. 404 i 5xx).

Szybkość strony a Google Ads


A czy w przypadku Google Ads szybkość samej strony ma znaczenie na osiągane wyniki? Spotykamy się niestety czasem z opiniami, że skoro za reklamę się płaci, to jakość strony nie ma znaczenia. Nic bardziej mylnego. Już od dawna Google wskazuje na fakt, że szybkość (i jakość) strony ma niemałe znaczenie na efektywność kampanii, co przekłada się bezpośrednio na koszty za kliknięcie i pozycję reklamy.
 
W przypadku reklam Ads mamy do czynienia z tzw. Wynikiem Jakości, (który liczony jest w skali 1-10) i jego składnikami: przewidywany współczynnik klikalności, trafność reklamy oraz opinia o stronie docelowej. Na tą ostatnią kategorię składa się między innymi szybkość wczytywania się strony na urządzeniach mobilnych i desktop.
 
AdWords Wynik Jakości
 
 
 
Warto wiedzieć, że gdy prawdziwi użytkownicy wolniej korzystają z urządzeń mobilnych, znacznie rzadziej znajdą to, czego szukają lub kupią od ciebie w przyszłości. W przypadku wielu witryn jest to równoznaczne z ogromną utratą możliwości, zwłaszcza gdy ponad połowa odwiedzin jest porzucana, jeśli ładowanie strony mobilnej zajmuje ponad 3 sekundy. Jakiś czas temu Google ogłosiło dwie nowe inicjatywy dotyczące prędkości, które mają poprawić wrażenia użytkowników w Internecie. Oba zalecają, aby właściciele witryn i programiści zwracali uwagę na wskaźniki wydajności zorientowane na użytkownika i używali narzędzi, takich jak Lighthouse i PageSpeed Insights, a także rzeczywistych danych w terenie w celu diagnozowania i ulepszania doświadczeń użytkowników.

Szybkość ładowania strony a Facebook


Jeszcze do niedawna rezultaty, jakie można było osiągnąć na Facebooku nie miały nic wspólnego z szybkością docelową strony. Dlatego publikacja i promocja postów zawierających linki do "powolnych" witryn nie była uzależniona od jakości naszej strony. Z grubsza ujmując wszystko zależało od budżetów reklamowych i odpowiedniego targetowania.
 
Jednak Facebook dołącza do trendu, który ma zagwarantować odbiorcom otrzymywanie jak najbardziej wartościowych treści. Podjął już walkę z fake’owymi wiadomościami oraz tzw. clickbaitami. Teraz przychodzi kolej na strony o niskiej jakości.
 
Przedstawiciele portalu zapowiedzieli kolejne zmiany w algorytmie serwisu, które promować będą „szybkie” strony, natomiast te wolne karać. Na jakiej zasadzie będzie się to odbywać? Otóż, wpisy z linkami prowadzącymi do stron o niskim czasie wczytywania będą bardziej widoczne w Aktualnościach (prawdopodobnie pojawią się wyżej na listach użytkowników). Zgodnie z zapowiedziami Facebooka, algorytm będzie brał także pod uwagę aktualną szybkość łącza konkretnego użytkownika. To uczciwe podejście – w końcu nie można być „karanym”, za rzeczy na które nie ma się wpływu. Decyzja o wprowadzeniu zmian argumentowana jest wynikami badań – ponad 40% użytkowników opuszcza stronę docelową, która ładuje się dłużej niż 3 sekundy. Aktualizacja algorytmu powinna nastąpić w przeciągu najbliższych miesięcy.

Szybkość wczytywania się strony a UX


Można powiedzieć, że elementy omówione powyżej mają konsekwencje mechaniczne. Niska jakość stron jest „karana” przez różnego rodzaju algorytmy. Przy tym wszystkim nie możemy zapominać o „organicznych” konsekwencjach, czyli tych których źródłem są sami użytkownicy. A przecież to właśnie klienci są najważniejsi dla każdej firmy.
 
I w tym zakresie z pomocą przychodzi dziedzina zwana UX (user experience), która skupia się na czynnikach behawioralnych. To „miara wydajności, efektywności i satysfakcji użytkownika z jaką dany produkt może być używany dla osiągnięcia danych celów” (za normą ISO9241). W tym przypadku produktem jest strona internetowa a celem np. dokonanie zakupów, zapoznanie się z ofertą czy treściami na niej zawartymi. Jeśli serwis www z takich czy innych przyczyn nie tylko nie pozwala na swobodną realizację celów, ale wręcz je utrudnia, jest po prostu nieużyteczny. Jednym z elementów wpływających na jego jakość jest właśnie szybkość strony.  
 
A co to oznacza dla właściciela takiej witryny? Najprościej mówiąc, klienci odwiedzający stronę będą odczuwać dyskomfort, rosnącą frustrację, a w konsekwencji będą porzucać ścieżki konwersji i procesy zakupowe. W czasach tak licznej i dynamicznie rozwijającej się konkurencji z łatwością znajdą inną markę / firmę, które dostarczą im nie tylko poszukiwanej przez nich oferty ale i narzędzi do wygodnego i szybkiego zrealizowania swoich celów. 
 
A ponadto, dzięki globalnej i niczym nieograniczonej komunikacji, mogą dzielić się swoimi wrażeniami i opiniami. Niezadowolony klient potrafi zniechęcić do marki więcej osób, nic zadowolony dla niej pozyskać. W dzisiejszych realiach rynkowych bardzo ciężko jest odzyskać dobry wizerunek i zaufanie konsumentów. 
 
Na optymalizację szybkości strony należy popatrzeć zatem jak na inwestycję w swoją markę, a nie jak na zmiany kosmetyczne. Czas wczytywania strony ma realny wpływ na jej użytkowanie przez odbiorców, realizowane cele i konwersje, konkurencyjność, a także na sam wizerunek marki. Budowanie dobrych relacji z konsumentami i przekonanie ich do skorzystania z naszej oferty zależy od tego czy obdarzą nas zaufaniem. Jeśli ich oczekiwania nie zostaną spełnione, szanse na sukces drastycznie maleją.
 
marketing internetowy - grafika

 

Podobne wpisy

Promujesz aplikację mobilną? Sprawdź nadchodzące zmiany w AdWords

18 sierpnia 2017
Do tej pory, Google udostępniało nam możliwość przygotowania osobnych kampanii do promocji aplikacji mobilnych. Istniejące kampanie zostaną wstrzymane 15 listopada, jeżeli nie zmienisz ich w uniwersalną kampanią promującą aplikację.

Reklama na Instagramie – co warto o niej wiedzieć?

11 sierpnia 2017
Używasz Instagrama do promocji swojej marki w Internecie? To bardzo dobra decyzja! Razem z Facebookiem platforma ta umożliwia szybką, skuteczną spersonalizowaną reklamę i dotarcie do ogromnej grupy odbiorców.
kontakt // ideoforce.pl