FaceAPP - dane za jeden uśmiech?

FaceAPP, czyli popularna aplikacja, która wzbudza zachwyt, zainteresowanie i.. strach. Czy wykorzystując FaceApp faktycznie sprzedajemy sekrety naszego życia?
29 lipca 2019

W sieci wraz z pojawieniem się informacji na temat aplikacji, jej użyteczności i potencjału, pojawiło się równolegle dużo artykułów, które zwracają uwagę na zagrożenia związane z jej użytecznością. To naturalne. Dzisiaj informacje związane z naszymi zainteresowaniami, podróżami i preferencjami to skarbnica dla firm.

Mogą one wykorzystać je do odpowiedniego targetowania reklam, czyli używając dokładnych zainteresowań, wieku, preferencji, mogą tak dobrać przekaz reklamowy, żeby idealnie uderzył w struny do generowania przez nas uczucia potrzeby.

Zdarza się, że przeglądając media społecznościowe, kiedy przypadnie nam coś do gustu to długo się nie zastanawiając przechodzimy do płatności i mamy coś, czego nie planowaliśmy mieć. Reklamy i przekaz były na tyle skuteczne, że wygenerowały potrzebę posiadania.

faceappCzy to źle? Targetowanie reklam jest korzystne tak samo dla indywidualnych użytkowników jak i firm, bo dzięki temu, przekaz, który do nas dociera jest bardziej interesujący i nie wzbudza naszego niezadowolenia.

Ale co ma do tego wszystkiego FaceAPP? Jest to kolejna z aplikacji, która zbiera nasze dane, przetwarza i wykorzystuje do swoich potrzeb reklamowych. Czy jest to rewolucja na rynku? Zdecydowanie nie. Google coraz śmielej przyznaje, że zaczyna śledzić naszą ścieżkę zakupową wnikając do decyzji zakupowych offline, chociażby poprzez wystawiane przez nas oceny miejsc, które niedawno odwiedziliśmy.

Czym jest FaceApp?

FaceApp to aplikacja, która podbija serca internautów. W ramach portali społecznościowych pojawia się mnóstwo zdjęć osób w wersji za x lat, w wersji z młodości lub przy użyciu którejś z pozostałych opcji oferowanych przez aplikację.

Co wprawia w zachwyt użytkowników? Zacznijmy od tego, że możemy korzystać z opcji bezpłatnej i płatnej, w której mamy ofertę w granicy 8,99 zł – 189,99 zł – koszt zależy od ilości elementów, które chcemy wykupić. Więc zachwyt zależy też od posiadanego pakietu. A jakie są opcje?

Idealne selfie zmienione w perfekcyjne zdjęcie biznesowe - częstym problemem jest konieczność profesjonalnego zdjęcia, które będzie budować pozytywnie nasz wizerunek. Zdajemy sobie sprawę, że dobre pierwsze wrażenie jest istotne. Niestety zdarza się, że zdjęcie które zamieszczamy w CV czy w ramach serwisów społecznościowych daje efekt przeciwny. Ile razy ktoś z Was przy wykonanym zdjęciu powiedział – dlaczego nie mogę tak wychodzić na zdjęciu biznesowym? FaceApp mówi – możesz. :) 

Zdjęcie zawodowe faceapp
Źródło: https://www.faceapp.com

Chciałaś kiedyś wysłać porywające zdjęcie lub wkręcić znajomego, że zmieniłaś kolor włosów na głęboką czerwień? FaceApp mówi – na co czekasz? :)

Możliwe zmiany zdjęć faceapp
Źródło: https://www.faceapp.com

Potrzebujesz wysłać szybko zdjęcie, a pomalowanie się zajmie Ci za dużo czasu? FaceApp mówi – wysyłaj. :) 

upiększanie twarzy faceapp
Źródło: https://www.faceapp.com

Nie wiem czy grzywka jest tym, czego szukam, a okulary? Nie wiem, raczej nie. FaceApp mówi – sprawdź. :) 

faceapp – zmiana stylów
Źródło: https://www.faceapp.com

Czas porozmawiać o kosztach wyższych niż 189 złotych. Jednak pamiętajmy, że pieniądze to nie wszystko.

FaceApp – dostęp do zdję
Źródło: Aplikacja FaceApp

Niestety komunikat o wysyłaniu zdjęć do chmury FaceApp jest tak wyraźny, że nikt z użytkowników, który korzystał z aplikacji nie może powiedzieć – ja nie wiedziałem.  A co jeśli odmówimy?

aplikacja faceapp odmowa dostępu do zdjęć
Źródło: Aplikacja FaceApp

Bez dostępu do biblioteki, aplikacja nie może przetworzyć Twojego zdjęcia – to logiczne. Uzasadniona jest również prośba o nadanie dostępu i niemożliwość korzystania z aplikacji, gdy tych zdjęć nie udostępnimy. Z tym, że w tym miejscu należy się sprostowanie. Instagram, Facebook, Snapchat i wiele, wiele innych aplikacji również ma odstęp do biblioteki zdjęć. 

A ile to kosztuje?

Zagrożenie o którym tak głośno jest dzisiaj w sieci, jest oburzeniem związanym ze sprzedażą naszych danych za uśmiech wywołany na naszej twarzy i twarzach osób, które widzą przerobione nasze zdjęcia. Miliony użytkowników FaceApp uznały, że aplikacje, które ściągamy przez appStores muszą być bezpieczne i nie czytając dokumentu o przetwarzaniu danych ściągnęły aplikację. Ktoś jednak zapoznał się z informacjami udzielonymi przez twórców aplikacji i:

  • Aplikacja jest stworzona przez rosyjską firmę Wireless Lab – kraj pochodzenia wzbudził wśród uczestników pierwsze wątpliwości, które zaczęły narastać wraz z zapoznawaniem się z kolejnymi punktami
  • W polityce prywatności mamy pełny zestaw informacji o przetwarzaniu danych – zbyt pełny, zbyt obszerny
  • Błędne koło jednego newsa – jeden artykuł związany z informacjami o przetwarzaniu danych wywołał lawinę napędzających się wzajemnie artykułów o negatywnym wydźwięku.

Polityka prywatności udostępniana przez firmy po 25 maja 2018 roku zawsze jest obszerna i zawiera zestaw informacji pełniejszy niż zawierałaby wcześniej. Jest to przez (lub dzięki) RODO. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Prawnicy firm preferują zawierać więcej informacji związanych z przetwarzaniem danych niż faktycznie przetwarzają – bo może w niedalekiej przyszłości usługi się rozwiną. Ma to na celu obronić firmę przed wysokimi karami za nieprzestrzeganie prywatności użytkowników.

Wszechobecne cookies i informacje o przetwarzaniu danych to właśnie spełnianie wymogów RODO i tym samym ucieczka firm od wysokich kar finansowych. Wbrew pozorom jest to lepsze rozwiązanie zarówno dla użytkowników, jak i dla firm, ponieważ wówczas korzystający z oferty firmy mogą zdecydować czy chcą udostępnić firmie te informacje, czy jednak ich oferta nie jest na tyle fascynująca, aby je udostępnić.

Co jeśli dla większości użytkowników ta cena jest zbyt wysoka? Wówczas należy popracować nad ofertą. Tak też zrobili twórcy FaceApp, którzy w ciągu roku (aplikacja właśnie obchodzi papierową rocznicę) zaktualizowali aplikację niemal 20-krotnie! I to właśnie ostatnie aktualizacje (oraz działania marketingowe) spowodowały, że oferta stała się korzystna na tyle, że miliony użytkowników udostępnili wszystkie swoje dane klikając „wyrażam zgodę” na.. WSZYSTKO. Czyli, bierzcie i przetwarzajcie moje dane:

  • Co moje, to i Twoje – czyli FaceApp może zagarnąć nasze zdjęcia i je wykorzystać w dowolnych celach
  • Głębiej, dalej, czyli nie kończąc na zdjęciach, udostępniliśmy pozostałe informacje z naszego telefonu.
  • Od teraz, na zawsze. Czyli nie wystarczy usunąć aplikację, aby zniknęły wszystkie nasze dane. Raz udostępnione, zostają na zawsze z FaceApp.
  • .. to spora. Bo nie tylko udostępniliśmy je dla wiedzy i posiadania FaceApp. Ale mogą je również przetwarzać i wykorzystywać w celach marketingowych.
  • Co jeszcze? Tak naprawdę, informacje zawarte z polityce prywatności są mocno ogólne. Nie znajdziemy zatem wzmianki co dokładnie stanie się z naszymi danymi. Wiemy tylko, że stać się może.

A czy się stanie? Czy nasze zdjęcia zostaną wykorzystane w ‘niecnych’ celach? Tego nie wiemy. Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało wyniki badania przeprowadzonego przez CERT, który sprawdził, gdzie trafiają nasze zdjęcia. Według analiz, zdjęcia wykorzystywane do przeróbki są jedynymi, które zagarnia aplikacja na swoje serwery zewnętrzne rozmieszczone m.in. w USA. Żaden z tych serwerów nie jest ulokowany w Rosji. Co więcej, badania te wykazały, że żadne ze zdjęć nie zostało wykorzystane przez aplikację. Podsumowując, aplikacja FaceApp w teorii jest bezpieczna.

Czy nasze dane na pewno są bezpieczne? Pewności nie ma. Ale nie wiemy tego także w przypadku pozostałych aplikacji, którym oddajemy swoje dane. Większości pozwalamy na przetwarzanie naszych danych i korzystanie z informacji w telefonie.

Czy to oznacza, że FaceApp jest bezpieczny skoro nasze dane już dawno oddaliśmy innym aplikacjom i dalej nie widniejemy na żadnych bilbordach? Niekoniecznie. Ale też nie można uznać, że tak się stanie. Jaki morał z bajki o FaceApp? CZYTAJMY POLITYKI PRYWATNOŚCI.

Z teorii do praktyki

Jak można wykorzystać FaceApp do celów biznesowych?

Czas wykorzystania FaceApp do RTM niestety minął. Teraz można przemyśleć już tylko strategię wykorzystania aplikacji z inny sposób. W jaki?

Gabinety urody

Firmy, które odmieniają wygląd klientów, mogą wykorzystać przeróbki zdjęć z wykorzystaniem filtru wieku do pokazania jaki efekt może uzyskać klient, gdy nie skorzysta z usług firmy, lub przeciwnie, jak może się odmłodzić.

faceapp dla klinik urody
Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziewczyna_z_perłą oraz wykorzystanie aplikacji faceapp

Salony fryzjerskie

Za pomocą aplikacji, w luźnym poście, możesz pokazać użytkownikom jak zmiana fryzury może wpłynąć na metamorfozę ich wyglądu. Możesz wykorzystać w komunikacji, iż mała zmiana czyni dużą różnicę, mimo, że pierwotnie mogłoby się wydawać, że aktualna wersja jest najlepszą. Aż chce się przyjść do salonu i skorzystać ze zmiany.

faceapp dla salonu fryzjerskiego

Biura podróży – pasujesz do dalekich eskapad!

A może by tak rzucić wszystko i pojechać.. gdzie tylko zapragniesz? Sprawdź nasze najnowsze oferty last minute i daj się ponieść wakacyjnej przygodzie! J

Faceapp dla biura podróży

Jak firmy korzystają z FaceApp?

nivea

Nivea - nie tylko wykorzystała popularność aplikacji do celów promocyjnych, ale również wizerunkowych. Pokazała tym przekazem, ze jej kremy wspierają naturalne piękno.

lego

LEGO – wykorzystało aplikację do pokazania swojej ponadczasowości produktów.

rocketjobs

...podobnie jak rocketjobs

sizeer

…i Sizeer

Blueiron – pokazał swoim przekazem, że niezależnie od miejsca i czasu, jest nieodzownym towarzyszem.

AGH – buduje relacje ze studentami.

*  *  *

Podsumowując, nie zawsze trzeba patrzeć na negatywy. Skoro z aplikacji skorzystało miliony internautów, warto przyjrzeć się jej potencjałowi. Nie zawsze diabeł jest tak straszny jak go malują, więc warto zapoznać się z polityką prywatności i skorzystać z aplikacji wykorzystując jej duży potencjał.

Pomożemy Ci stworzyć idealną strategię e-marketingową.

Autor

Podobne wpisy

Jak generować sprzedaż w e-commerce

25 lipca 2019
Prezentacja była przedstawiona w ramach wykładu otwartego, który miał miejsce na Uczelni Techniczno-Handlowej im. H. Chodkowskiej w Warszawie. Zobacz jakich błędów unikać.

Czy mój profil Google wpływa na wyniki wyszukiwania?

24 lipca 2019
Google stale udoskonala działanie swoich systemów, by jak najlepiej dopasowywać funkcjonalności do oczekiwań użytkowników. Ale czy profil Google ma wpływ na wyniki wyszukiwania?
kontakt // ideoforce.pl